Rajdy
Jeśli chcesz poznać zasady opisów tras rajdowych poznaj KODYFIKATOR.
Jeśli chcesz poznać to samo ale opisane i bardziej przystępne polecamy TAJEMNICE NAWIGACJI.
Jeśli chcesz potrenować rajdową zabawę "na sucho" odwiedź stronę naszych czeskich przyjaciół.
IV RAJD ELEGANTA Z MOSINY
NAGRODĄ GŁÓWNĄ W IMPREZIE JEST NAWIGACJA GPS UFUNDOWANA PRZEZ
NAGRODY REGULAMINOWE I NAGRODA SPECJALNA DLA NAJSTARSZEGO SAMOCHODU NA RAJDZIE
UWAGA!!! NOWOŚĆ SEZONU 2012 Główna Komisja Sportów Popularnych i Turystyki PZM w porozumieniu z Biurem Podróży PZM Travel
Pałac w Kopaszewie będziemy zwiedzać dzięki uprzejmości firmy
PARTNERZY IMPREZY
DOJAZD NA START
VIII Rajd Walentynkowy 2012
Organizatorom gratulujemy wspaniałej imprezy a uczestnikom dziękujemy, że nie przestraszył ich mróz i byli z nami. MMI
GALERIA ZDJĘĆ by Ania Kasperska
VII Mosiński Rajd Orkiestrowy 2012
Już po raz 20 zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i jak już od 7 lat tak i w tym roku Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski zorganizowała Mosiński Rajd Orkiestrowy. Tradycyjnie rajdowiczów powitał mosiński rynek - plac 20 października. 2 000 zł Dziękujemy wszystkim organizatorom i uczestnikom za to, że zechcieli sie włączyć we wspaniałe dzieło Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Za rok znów zagramy. MMI GALERIA ZDJĘĆ by Ania ( dzięki :-) ) GALERIA ZDJĘĆ by Bartek ( też dzięki)
VIII Rajd w Ciemno
Jak nakazuje kilkuletnia już tradycja, w ostatni weekend listopada rozgrywał się „Rajd w Ciemno”, stanowiący jednocześnie finałową rundę Mosińskich Mistrzostw Motorowych, sezonu 2011. Jak sama nazwa wskazuje rajd odbywa się wieczorową porą, co przy jesiennych krótkich dniach i szybko zapadających ciemnościach jest dość łatwe w realizacji dla organizatorów, natomiast trudniejsze dla uczestników. Na start rajdu, który miał miejsce na mosińskim targowisku miejskim przybyło 36 załóg. Jedna z załóg stawiła się w byłym policyjnym radiowozie, co wzbudziło niemałą sensację i na początku nawet popłoch wśród pozostałych rajdowiczów.
Rajd Pod Prąd15 października 2011 roku Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski zorganizowała X Rundę Turystycznego Pucharu Polski i V Rundę Mosińskich Mistrzostw Motorowych, czyli "Rajd pod prąd". RELACJA ZWYCIĘSKIEJ ZAŁOGI
1..., 2...., 3..., próba czcionki :-) Witajcie kochani Dawno nie miałem okazji do wypowiedzi jako zawycięzca. Ciekawe dlaczego? Może Bóg nawigacji – Wielki Iti obraził się na naszą załogę, może wraz ze sprzedażą naszego ukochanego „osiołka” pozbyliśmy się również „rajdowego nosa”, inteligencji i kilku innych elementów, które są niezbędne, aby rozczytać zakrzywienia świadomości złośliwca – organizatora (nie mylić z szują organizatorem). Mniejsza o to – mam opowiadać o rajdzie. No więc... Pogoda była piękna. Słoneczko nas rozgrzewało przez szybki w autach – cóż więcej można chcieć w połowie października? Zebraliśmy się w obserwatorium w Borówcu. Powiem szczerze – gdyby mi ktoś powiedział wcześniej, że tam się takie poważne rzeczy mierzy i obserwuje to chyba zabiłbym go śmiechem. Na pierwszy rzut oka budynki wyglądające jak internat szkoły oszalałych weterynarzy leśnych, ale potem okazało się, że to wielce poważna instytucja. Podczas wycieczki sympatyczny Pan opowiadał w bardzo przystępny sposób czym zajmuje się owo obserwatorium. Jeszcze przed startem mieliśmy do wykonania próbę rekreacyjną. Rajd nosił nazwę „Pod prąd” to i próba była jak najbardziej tematyczna. Kabelki, „kostki łączówki” i bardzo wysłużone śrubokręty – zabawa była przednia, na twarzach uczestników skupienie mieszało się z nieopisaną radochą.
Rajd z pozoru prosty, wymagał jednak ciągłej koncentracji, moment nieuwagi i ….. no właśnie – zgubiliśmy jedną ulicę przed rynkiem w Bninie, ale inni też nie grzeszyli zbytnią uważnością :-) Meta pierwszego odcinka była na stacji „Ciuchci” w Środzie. Była „drezynowa jazda bez trzymanki” - super zabawa, było zwiedzanie stacji, był test – zawsze na koniec organizator musi wszystko zepsuć testem :-) . Startujemy na drugi odcinek – ulicami Środy, oczywiście nie obyłoby się bez choinki, bo po co ma być tak łatwo. Na PKC-u dostaliśmy pączki na osłodę a teraz pociągnęli nam z choinki, ale dobra – z kłopotami, bo z kłopotami, ale przejechaliśmy. Teraz przez Słupię Wielką do Śniecisk. Mamy zwiedzić kościół. Proboszcz nawet fajny „list” do nas napisał :-). Oczywiście znowu test, hihihihi, policzyliśmy dzwony – źle jak się później okazało – jedziemy dalej. Dojeżdżamy do Zaniemyśla, zwiedzamy kościół, liczymy lampy :-) uzupełniamy test i jedziemy dalej. Meta – nareszcie, a może szkoda bo bardzo fajnie się jechało. W tym miejscu pragnę pochwalić autora trasy i „weryfikacza” bo odwalili kawał dobrej roboty – nareszcie trasa na której trzeba myśleć, nie ma „być może”, nie było praktycznie żadnych wątpliwości jak pojechać. Moja przeurocza pilotka aż cmokała :-) z zachwytu.
Aha jeszcze jedno – może mięsko obiadowe trochę długo się żuło hihihihihhhiiiiii, ale za to rosołek był pierwsza klasa!!!. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że drugie miejsce zajęły „Sudoły”, a trzecie „Solberg” z małżonką :-), gratulujemy bardzo serdecznie. Jeszcze raz dziękujemy organizatorom za super zabawę i prosimy o więcej przyjemności rajdowych podanych w tej jakości. Pozdrawiam w imieniu załogi Tomek
IX Rajd z MiśkamiI kolejna w tym roku impreza za nami. Tym razem, 24 wreśnia 2011 r. Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski zorganizowała "IX Rajd z Miśkami - Miśki ze strażakami", będący III Rundą Mosińskich Mistrzostw Motorowych i II Rundą Popularnych Samochodowych Mistrzostw Okręgu PZM. Jak po imprezie mówili uczestnicy - łatwo nie było - mapa, mapa i jeszcze raz mapa. Były też, jak to na "strażackim" rajdzie zwijanie węża na czas, zwiedzanie Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 7, próba samochodowa gdzie? Oczywiście na strażackim poligonie. Wystartowaliśmy prawie :-) z remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Mosinie, następnie przez Wiórek, Minikowo i Krzesiny dotarliśmy na ul. Bobrzańską, gdzie strażacy z JRG7 pokazali nam jak wygląda ich praca i sprzęt. Drugi odcinek to jazda przez Rataje i Dębiec do Lubonia.Tutaj "turyści" zakończyli rajd i udali się na obiadek do "Szkieleta", zaś nawigatorzy męczyli się jeszcze półtorej godziny. I już :-) ok. 19 nadszedł moment ogłoszenia wyników. W rundzie MMM zwyciężyli Basia i Krzysztof Pospieszni przed Magdą i Piotrem Soleckimi oraz Justyną Wiatr i Hubertem Piątkiem. Wśród nawigatorów tryumfowali Ala i Grzegorz Halątkowie. W tym miejscu dziękujemy za pomoc w organizacji imprezy Urzędowi Miejskiemu w Mosinie za wsparcie finansowe Mosińskich Mistrzostw Motorowych, panu Markowi Niedbale - fundatorowi pucharów, Ochotniczej Straży Pożarnej w Mosinie za strażackie konkurencje, Dowódcy JRG 7 za umożliwienie zwiedzenia jednostki, Komendantwi Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej za udostępnienie poligonu, "Szkieletowi" za niepowtarzalną atmosferę na mecie i asp. sztab. Dariuszowi Jezierskiemu - Dowódcy JRG 4 -za wsparcie. MM RELACJA ZWYCIĘSKIEJ ZAŁOGI To był dobry rajd. Rajd z trasą, wymagającą od załogi skupienia uwagi od samego początku. Autorka postawiła na przewagę zapisu mapowego na całej trasie. Taki zabieg spowodował, że zawodnicy startujący tylko w części pierwszej (turystycznej) mieli okazję powalczyć z rzadziej używaną przez nich formą zapisu. Załogi biorące udział również w trzecim, czysto nawigacyjnym, odcinku mogły się rozgrzać przed rywalizacją o punkty Mistrzostw Okręgu. Wyniki pokazały, że rozgrzewka jednak mocno zaważyła na końcowej nawigacyjnej klasyfikacji. To był dobry rajd turystyczny. Turystyczną atrakcją rajdu byli strażacy. Uczestnicy, w ramach próby rekreacyjnej, zwijali wąż strażacki na czas. W przerwie pomiędzy odcinkami zwiedzali zaś Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą nr 7 przy ulicy Bobrzańskiej w Poznaniu. Każdy mógł zobaczyć miejsce, do którego indywidualnie byłoby się ciężko dostać. Takie powinny być rajdy turystyczne. Punktowany dojazd do atrakcji. To był dobry rajd nawigacyjny. Rajd sięgający do podstaw zapisu. Bez wymyślnych constansów, skomplikowanych retuszy i planowań powodujących ból głowy. To była trasa, która prawie niezauważenie wyprowadzała nas na manowce. Czuliśmy, że to nie tędy…… Finalnie, okazało się, że pod nieobecność głównych pretendentów do mistrzostwa, żadnej z załóg nie udało się przejechać trasy „na czysto”. Organizatorzy rajdu sięgnęli do starego pomysłu łączenia imprez turystycznych z nawigacyjnymi. Naszym zdaniem udało się. To był dobry rajd…. BiK P
VII Rajd Pożegnanie LataSobota, 8.00 rano. Na termometrze 25°C. A my jedziemy żegnać lato... Dzięki Wam za Waszą pracę i pomysły! AS GALERIA ZDJĘĆ Z RAJDU - FOTO ANNA SUDOŁ
PARTNERZY IMPREZY
ZAKŁAD TAPICERSKO-STOLARSKI JACEK SLODERBACH UL. RZECZYPOSPOLITEJ MOSIŃSKIEJ 33 62-050 MOSINA PIEKARNIA ART - MIK UL. WIEJSKA 79 B KROSINKO 62-050 MOSINA FIRMA WIECZOREK MEBLE TAPICEROWANE UL. LEŚNA 4 KROSNO 62-050 MOSINA
Drawa 2011W ten jakże piękny i rześki poranek 20 sierpnia 2011 br., zjechaliśmy do Drawna, żeby tam uczestniczyć w VII Rundzie Turystycznego Pucharu Polski. Nasza Automobilklubowa ekipa, w niebieskich klubowych barwach stawiła się w składzie 5 załóg.
VIII Rajd Św. Krzysztofa
Po raz ósmy mogliśmy spotkać się i wystartować w rajdzie Św . Krzysztofa. Po tych okropnych paru niesamowicie mokrych dniach wreszcie zaświeciło błogie słoneczko. Tym bardziej miło było zjawić się na parkingu pod kościołem św. Mikołaja w Mosinie. Na wstępie proboszcz Majka pobłogosławił nas i nasze stalowe lekko rdzawe rumaki. Komandor Krzyś , Ewa autor dzisiejszej trasy oraz GośMisie przeprowadzili odprawę - trasa lekka, łatwa i przyjemna więc co tu długo opowiadać . Wsiadamy w autka i oddajemy się pod opiekę św. Krzysztofa. Pierwszy odcinek w koło komina po mosińskich uliczkach. Och jak miło wysiąść z autka i na parkingu na ul. Rzecznej u młodego Michalaczka układać puzzle(podprowadzone najmłodszej siostrze) na czas. MGM GALERIA ZDJĘĆ MAGDY NOWAKOWSKIEJ
Nowe miejsce - Pobiedziska
Czy Pobiedziska to nowe miejsce na rajdowej mapie Wielkopolski? W sobotę 25 czerwca Automobilklub Wielkopolski przy nieocenionym udziale Urzędu Miasta i Gminy w Pobiedziskach zorganizował „ Rajd Szlakiem Dworów i Pałaców Ziemi Pobiedziskiej” czyli samochodową imprezę turystyczną. Na starcie stanęło 59 załóg z całej Polski. Trasa pierwszego odcinka biegła urokliwymi okolicami Pobiedzisk. Uczestnicy mieli okazję zwiedzić Skansen Miniatur, obejrzeć pałace we Wronczynie, Krześlicach, Pomorzanowicach i Kociałkowej Górce, podziwiać piękno przyrody. Drugi odcinek to już kawał porządnego „ostrego” rajdowania z dwoma constansami i masą zawiłości. Na trzecim odcinku mogliśmy poznać zdolności poetyckie Ani i Danusi, bowiem zapis rajdowy był wierszem pisany. Kierowcy mogli wyszaleć się na dwóch próbach sprawnościowych. Rajd zakończył się na plaży nad Jeziorem Biezdruchowo podczas Jarmarku Piastowskiego . Było wesoło i kolorowo.
Zwycięzcy odebrali puchary z rąk Burmistrza Pobiedzisk pana Michała Podsady i nagrody z rąk sponsorów – przedstawicieli firm Seat Auto Wielkopolska i Yanosik. W klasyfikacji generalnej wygrała załoga Hubert Piątek i Beata Konon, drugie miejsce zajęli Karol i Kasia Domańscy a na najniższym stopniu podium stanęli Marek Śmiglak i Dominik Wegner.
Organizatorzy nieoficjalnie zapowiedzieli kolejny pobiedziski rajd na koniec lata. Czy będzie tak fajny jak ten? Pojedziemy, zobaczymy. :-) MM
|
III Rajd Eleganta z MosinyJak co roku w maju w naszej małej Ojczyźnie - Mosinie - ma miejsce wielkie wydarzenie – odbywają się Dni Mosiny. W związku z tym również Automobilklub Wielkopolski Delegatura Mosina nie mógł nie włączyć się w uświetnienie tych uroczystości i zorganizował „III Rajd Eleganta z Mosiny”. Rajd będący II Rundą Mosińskich Mistrzostw Motorowych oraz Mistrzostwami Okręgu Poznańskiego PZM Ratowników Drogowych. Start odbył się z Targowiska Miejskiego przy ulicy Farbiarskiej w Mosinie, gdzie miała miejsce również sprawnościowa próba samochodowa oraz oczywiście odprawa. Meta rajdu - Baranówko - teren fundacji Stworzenia Pana Smolenia. Fundacja zajmuje się pomocą dzieciom niepełnosprawnym, między innymi poprzez hipoterapię. I dzięki temu mali rajdowicze mieli nie lada atrakcję, gdyż pod czujnym okiem pań instruktorek mogli się przejechać na koniku Murzynku i na większym koniu, za symbolicznym datkiem „na sianko”. Dla wszystkich i dużych i małych „rajdowiczów”, pokaz wyszkolenia psów ratowniczych przeprowadziła Grupa Ratownictwa Specjalistycznego OSP Poznań. I wreszcie nadszedł wyczekiwany moment ogłoszenia wyników – Mistrzami Okręgu Poznańskiego PZM Ratowników Drogowych została załoga – członkowie Sekcji Ratowników Drogowych Delegatury Mosina Automobilklubu Wielkopolski – Karolina i Kuba Czajka, I Wicemistrzami zostali Przemysław Piotrowski i Sebastian Budyła a II Wicemistrzami Henryk Kustosik i Artur Żukowski. „III Rajd Eleganta z Mosiny” wygrała załoga Marek Śmiglak i Dominik Wegner, drugie miejsce zajęli Norbert Frydrychowicz i Adam Peliński a trzecie Tomasz Duszczak i Danusia Imbierowicz. Dziękujemy Komandorowi i Autorom trasy za ich trud i pomysły i oczywiście za wspaniałą choć wymagającą „rozruszania szarych komórek” zabawę jak i edukację. Dziękujemy również Ratownikom Drogowym za wspaniałe pozoracje. Osobne i szczególne podziękowania kierujemy do Pana Bogdana Smolenia i Joanny Kubisy za gościnę i atrakcje konne, do Grupy Ratownictwa Specjalistycznego OSP z Poznania za wspaniały pokaz psiego ratownictwa oraz do 12 Starszoharcerskiej Drużyny Wędrownej „Tramp” z Mosiny za cierpliwość pozorantów. Czekamy na „IV Rajd Eleganta z Mosiny” z kolejnymi niespodziankami. BTT
|

















Na trasie, której autorką była Ewa Szukała a swój weryfikacyjny debiut przeszli Beata i Bartek Taisner, było wszystko czego rajdowa dusza zapragnie. Były strzałeczki, choinki, X i Y, zadania, fotki i oczywiście znaki zapytania, dzięki którym mogliśmy przespacerować się po lesie w poszukiwaniu ukrytych pkpów i zadań. Meta i baza imprezy - Gościniec Żurawiec przywitała nas swoim ciepłym wnetrzem, pysznym jedzonkiem i wspaniałą muzyką, którą umilał nam czas oczekiwania na wyniki niezastąpiony Jacek Rogalka. Komisja obliczeń jak zwykle sprawna pod wodzą Krzyśka Pospiesznego wyliczyła, że wygrała nie pierwszy już raz w Rajdzie Walentynkowym załoga Michała i Barbary Świtała. Drugie miejsce zajęli Marek Śmiglak i Dominik Wegner a na najniższym stopniu podium stanęli Norbert i Kasia Frydrychowicz.


Krótka, tradycyjna odprawa i ruszamy. Początkowo jeździmy po uliczkach Mosiny, aby dojechać do pierwszej próby samochodowej. Jeździmy powoli, wytężając wzrok w poszukiwaniu figurek i innych obiektów uwiecznionych na zdjęciach przez wyjątkowo złośliwego tym razem organizatora ;) Na trasie spotykamy również drugą próbę samochodową, która budzi przerażenie w oczach niejednego kierowcy – przejechać próbę zgodnie ze schematem nie problem, gorzej zatrzymać się przednim prawym kołem na wyznaczonym kwadracie. Chyba mało kto, czytając zapis próby, zwrócił uwagę na wielkość tego kwadracika: 15cmx15cm!!! Chwała tym, którym się udało! Jadąc dalej trafia

Po mimo dość wczesnej pory i faktu , iż kilka z załóg miało w „siedzeniach” już sporo kilometrów, humorki mieliśmy wyśmienite, gdyż zapowiadała się rewelacyjna zabawa. I nie myliliśmy się. Choć zapis trasy w „itinererze” znacznie odbiegał, od znanych nam dotychczas standardów kodyfikatora, a większości załóg bardziej przydał się nos wytrawnego turysty motorowego oraz intuicja to i tak daliśmy radę. A ewentualne potknięcia organizatorów rekom
Dojeżdżamy do targowiska miejskiego gdzie kolega Wojtek z Michałem W. przeprowadzają dla nas próbę sprawnościową . Jakie szczęście, że jesteśmy takimi wspaniałymi kierowcami, mamy takie ekstra bryki i prowadzi nas św. Krzysztof, a nawet jeśli coś się pomyli to przecież „tylko zabawa”.
Dostajemy papiery na drugi odcinek i w końcu pozwalają nam wyjechać w teren - dzięki Ci autorko trasy, jest OK. No i te wesołe próby rekreacyjne, dzięki którym mogliśmy na moment zapomnieć o rajdowych emocjach. U młodego Szukały (Adasia) próba z bulami, a u Ewy piłeczki wrzucane do wiadra. Jak już wspominaliśmy na wstępie deszcze, które nawiedziły nas ostatnio spłatały organizatorom niezłego figla - kilometr od mety dwa stawy połączyły się zalewając drogę. Dzięki temu możemy przejechać dodatkowe 12 kilometrów . Michu wita nas przy znaku zakazu ruchu i każe jechać dalej. Trochę może to dziwne ale nauczyliśmy się przecież na rajdach mosińskich, że już nic nas nie dziwi. Stajnia GALANTÓWKA wita nas swojskim domowym (kumplowskim) nastrojem. Nigdzie kiełbaski z grilla oraz pyry z gzikiem nie s







Na odprawie Komandor rajdu opowiadał o itirenerze i sposobie zapisania w nim
W imprezie wzięło udział 26 załóg. Trasa rajdu przebiegała tylko ulicami Mosiny i nieodzowne było przejechanie obok „wirtualnego” Eleganta z Mosiny. Jednak okazało się, iż „zwykła mapa” Mosiny, wcale nie była tak oczywista, ponieważ zawierała również „constans”, który zawsze wywołuje popłoch i chaos. W trakcie imprezy miały miejsce pozoracje wypadków: komunikacyjnego i losowego. W wypadkach tych należało poszkodowanym jak najszybciej udzielić fachowej pierwszej pomocy przedmedycznej pod czujnym okiem srogich sędziów.
Jednak zakres udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej różnił się oczywiście skalą trudności. Większe wymagania dotyczyły profesjonalnych ratowników drogowych a inne „laików” w tej dziedzinie. Z całą odpowiedzialnością należy powiedzieć, iż takie symulacje dają ogromną wiedzę , jak się zachować w przypadku zaistniałej sytuacji, która może mieć miejsce zarówno na drodze jak i w każdym innym miejscu.








