VII Mosiński Rajd Orkiestrowy 2012

Już po raz 20 zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy i jak już od 7 lat tak i w tym roku Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski zorganizowała Mosiński Rajd Orkiestrowy. Tradycyjnie rajdowiczów powitał mosiński rynek - plac 20 października.Wyjątkowo deszczowa aura nie odstraszyła gorących serc, dzięki którym impreza odbyć się mogła. Zaczęliśmy od licytacji numerów startowych - wylicytowaliśmy ich 18, choć na starcie stanęło 14 załóg.
Później odprawa, próba sprawnościowa i już na start. Były "orkiestrowe" constansy - za czerwonym w lewo, za złotym serduszkiem w prawo, zdjęcia, zadania i rozmoknięte w ostatnich dniach drogi Mosiny i Puszczykowa. I znów mosiński rynek, jeszcze 2 SZ-y i wreszcie w bazie - w Mosińskim Ośrodku Kultury. Chwila oczekiwania i są wyniki. Wygrali Marek Śmiglak i Dominik Wegner, Dóhole - miejsce drugie, Norbert Frydrychowicz z debiutującą rajdowo żoną Kasią na miejscu trzecim. Jednak nie był to zwykły rajd - to był Rajd Orkiestrowy - tu można "kupić" wyniki odpowiednio zasilając puszki wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Oj działo się. Niwelatory punktów karnych poszły w ruch. Walka była chyba gorętsza niz na trasie. W końcu o godzinie 16.30 czas na "poprawianie" wyników skończył się.
Wygrali Państwo Frydrychowicze, przed Markiem i Kasią Skrzypczak i zwycięzcami klasyfikacji rajdowej. Wyłoniliśmy też najlepszego kierowcę na SZ. Został nim Marek Śmiglak. Niestety nie znamy w tej chwili dokładnej kwoty jaką udało się na imprezie zebrać.
Opieczętowane puszki pojechały do Śremu, gdzie zostanie przeliczona ich zawartość. Niemniej tylko z licytacji numerów startowych i kupionych niwelatorów uzyskaliśmy równe
2 000 zł
Dziękujemy wszystkim organizatorom i uczestnikom za to, że zechcieli sie włączyć we wspaniałe dzieło Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Za rok znów zagramy.
MMI
GALERIA ZDJĘĆ by Ania ( dzięki :-) ) GALERIA ZDJĘĆ by Bartek ( też dzięki)
| Plik | Rozmiar |
|---|---|
| 222 Kb | |
| 222 Kb |
Sezon 2011 za namiI tak sezon 2011 za nami. Co udało się osiągnąć członkom Delegatury Mosina Automobilklubu Wielkopolski na rajdowych trasach? Oto krótkie zestawienie.
Turystyczne Motorowe Mistrzostwa Polski Magda Solecka - Piotr Solecki - II Wicemistrz Polski Anna Sudoł - Tomasz Sudoł - 5 miejsce Ewa Szukała - 11 miejsce w kat. pilotów Krzysztof Szukała - 19 miejsce w kat. kierowców Nawigacyjne Samochodowe Mistrzostwa Polski Stanisław Gurniewicz - Grzegorz Halątka - 5 miejsce Krzysztof Pospieszny - Barbara Pospieszna - 8 miejsce Beata Tomczak Taisner - Bartosz Taisner - 9 miejsce
Turystyczny Puchar Polski Magdalena Solecka - Piotr Solecki - 2 miejsce Beata Tomczak Taisner - Bartosz Taisner - 3 miejsce Anna Sudoł - Tomasz Sudoł - 6 miejsce Krzysztof Szukała - Ewa Szukała - 7 miejsce
Okręgowy Puchar Zmotoryzowanych Turystów Bartosz Taisner -Beata Tomczak Taisner - 2 miejsce
Popularne Samochodowe Mistrzostwa Okręgu PZM Krzysztof Pospieszny - Mistrz Okręgu w kat. kierowców Grzegorz Halątka - Mistrz Okręgu w kat. pilotów Alicja Halątka - I Wicemistrz Okręgu w kat. kierowców Barbara Pospieszna - I Wicemistrz Okręgu w kat. pilotów
Mistrzostwa Okręgu Ratowników Drogowych PZM Kuba Czajka - Karolina Czajka - Mistrz Okręgu Przemysław Piotrowski - Wicemistrz Okręgu
Pełne wyniki w poszczególnych imprezach i kategoriach TMMP I TPP NSMP OPZT - KIEROWCY OPZT - PILOCI PSMO - KIEROWCY PSMO - PILOCI Klasyfikacja MMM 2011Mosińskie Mistrzostwa Motorowe sezonu 2011 za nami. Mistrzami Mosiny zostali Marek Śmiglak i Dominik Wegner, I Wicemistrzami Anna i Tomasz Sudoł, a II Wicemistrzami Tomek Duszczak i Danusia Imbierowicz. Mimo iż rozegranych zostało aż 6 rund mistrzowskich walka trwała do ostatniej imprezy. Najlepiej świadczą o tym zdobyte przez pilotów punkty pucharowe. Wszyscy trzej zdobyli tyle samo punktów, a o zwycięstwie przesądziła większa ilość lepszych miejsc zajętych w poszczególnych rundach.
VIII Rajd w Ciemno
Jak nakazuje kilkuletnia już tradycja, w ostatni weekend listopada rozgrywał się „Rajd w Ciemno”, stanowiący jednocześnie finałową rundę Mosińskich Mistrzostw Motorowych, sezonu 2011. Jak sama nazwa wskazuje rajd odbywa się wieczorową porą, co przy jesiennych krótkich dniach i szybko zapadających ciemnościach jest dość łatwe w realizacji dla organizatorów, natomiast trudniejsze dla uczestników. Na start rajdu, który miał miejsce na mosińskim targowisku miejskim przybyło 36 załóg. Jedna z załóg stawiła się w byłym policyjnym radiowozie, co wzbudziło niemałą sensację i na początku nawet popłoch wśród pozostałych rajdowiczów.
Rajd Pod Prąd15 października 2011 roku Delegatura Mosina Automobilklubu Wielkopolski zorganizowała X Rundę Turystycznego Pucharu Polski i V Rundę Mosińskich Mistrzostw Motorowych, czyli "Rajd pod prąd". RELACJA ZWYCIĘSKIEJ ZAŁOGI
1..., 2...., 3..., próba czcionki :-) Witajcie kochani Dawno nie miałem okazji do wypowiedzi jako zawycięzca. Ciekawe dlaczego? Może Bóg nawigacji – Wielki Iti obraził się na naszą załogę, może wraz ze sprzedażą naszego ukochanego „osiołka” pozbyliśmy się również „rajdowego nosa”, inteligencji i kilku innych elementów, które są niezbędne, aby rozczytać zakrzywienia świadomości złośliwca – organizatora (nie mylić z szują organizatorem). Mniejsza o to – mam opowiadać o rajdzie. No więc... Pogoda była piękna. Słoneczko nas rozgrzewało przez szybki w autach – cóż więcej można chcieć w połowie października? Zebraliśmy się w obserwatorium w Borówcu. Powiem szczerze – gdyby mi ktoś powiedział wcześniej, że tam się takie poważne rzeczy mierzy i obserwuje to chyba zabiłbym go śmiechem. Na pierwszy rzut oka budynki wyglądające jak internat szkoły oszalałych weterynarzy leśnych, ale potem okazało się, że to wielce poważna instytucja. Podczas wycieczki sympatyczny Pan opowiadał w bardzo przystępny sposób czym zajmuje się owo obserwatorium. Jeszcze przed startem mieliśmy do wykonania próbę rekreacyjną. Rajd nosił nazwę „Pod prąd” to i próba była jak najbardziej tematyczna. Kabelki, „kostki łączówki” i bardzo wysłużone śrubokręty – zabawa była przednia, na twarzach uczestników skupienie mieszało się z nieopisaną radochą.
Rajd z pozoru prosty, wymagał jednak ciągłej koncentracji, moment nieuwagi i ….. no właśnie – zgubiliśmy jedną ulicę przed rynkiem w Bninie, ale inni też nie grzeszyli zbytnią uważnością :-) Meta pierwszego odcinka była na stacji „Ciuchci” w Środzie. Była „drezynowa jazda bez trzymanki” - super zabawa, było zwiedzanie stacji, był test – zawsze na koniec organizator musi wszystko zepsuć testem :-) . Startujemy na drugi odcinek – ulicami Środy, oczywiście nie obyłoby się bez choinki, bo po co ma być tak łatwo. Na PKC-u dostaliśmy pączki na osłodę a teraz pociągnęli nam z choinki, ale dobra – z kłopotami, bo z kłopotami, ale przejechaliśmy. Teraz przez Słupię Wielką do Śniecisk. Mamy zwiedzić kościół. Proboszcz nawet fajny „list” do nas napisał :-). Oczywiście znowu test, hihihihi, policzyliśmy dzwony – źle jak się później okazało – jedziemy dalej. Dojeżdżamy do Zaniemyśla, zwiedzamy kościół, liczymy lampy :-) uzupełniamy test i jedziemy dalej. Meta – nareszcie, a może szkoda bo bardzo fajnie się jechało. W tym miejscu pragnę pochwalić autora trasy i „weryfikacza” bo odwalili kawał dobrej roboty – nareszcie trasa na której trzeba myśleć, nie ma „być może”, nie było praktycznie żadnych wątpliwości jak pojechać. Moja przeurocza pilotka aż cmokała :-) z zachwytu.
Aha jeszcze jedno – może mięsko obiadowe trochę długo się żuło hihihihihhhiiiiii, ale za to rosołek był pierwsza klasa!!!. Z kronikarskiego obowiązku dodam, że drugie miejsce zajęły „Sudoły”, a trzecie „Solberg” z małżonką :-), gratulujemy bardzo serdecznie. Jeszcze raz dziękujemy organizatorom za super zabawę i prosimy o więcej przyjemności rajdowych podanych w tej jakości. Pozdrawiam w imieniu załogi Tomek
|









